niespodziewałam się czegoś takiego. nie po tych osobach. no ale przede wszystkim nie w takiej sytuacji. bo to się staje naprawdę przykre i zaczyna mi brakować słów. ja wiele potrafię zrozumieć, ale nie takie rzeczy. czuję jak się niektórzy oddalają, za to teraz już wiem kto jest na serio a kto właśnie taki.. nie powiem, nie łatwo jest się z tym wszystkim tak pogodzić, no ale. jakoś trzeba. przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo. i nie trzeba wszystkiego od razu kończyć. jednymi słowami = nie ogarniam znów kompletnie nic.
nie chce mi się szukać teraz jakiś konkretnych zdjęć, więc dodam byle co..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz