czwartek, 31 marca 2011




o, ale mamy śliczną pogodę, aż się chce wyjść na dwór czy coś! dzisiaj, i będzie tak już zawsze, standard czwartkowy. dodatkowo mamy spełnienie danej w poniedziałek obietnicy:) jutro mamy już piąteczek, aaaaaaah<3 czyli zaczniemy wspaniały weekend.
 a dziś żegnamy miesiąc marzec, który tak podsumowując to nie był najgorszym miesiącem, ale z pewnością bywają lepsze. chociaż dzisiejsza historia, hm = szałowa wprost. mam znacznik na ręku XD


teraz strasznie dużo wspominam. złożyło się na to mnóstwo czasu z którym nie miałam co zrobić akurat teraz oraz kilka miejsc przy których dziś byłam. ale mi się tęskni za tym wszystkim co się działo, jak było i w ogóle. przeogromnie! z drugiej strony prawie każdy czuł by to co ja w takim wypadku. tak strasznie mi tego brakuje. wszystko teraz kompletnie różni się od tego co było wtedy. nie potrafię ocenić czy jest lepiej czy gorzej. na pewno jest zupełnie inaczej. bardzo się cieszę, że przynajmniej mam co z wtedy wspominać, a są to naprawdę cudowne wspomnienia<3


właśnie skończyłam sie z tym ogarniać i sobię planuję jeszcze bardziej szczegółowo weekend! :DD znalazłam parę ładnych ubrań na allegro. ale pewnie i tak tam nic nie kupię, jak zazwyczaj.





środa, 30 marca 2011

popołudnie i wieczór pełne słówek i historii. oraz rodzinka.pl!
muszę coś ogarnąć z tą biologią i nie wiem jakim cudem poprawić chemię, w innym wypadku kiepsko widzę wszystko.
bym sobie zaczęła odliczać, ale nawet na to nie mam czasu. czekam już tylko na kilka dni wolnego.
serio, serio, serio fryzjer jest konieczny, bo już nie mogę na to patrzeć.


coś tam z poniedziałku mam. już mi się skończyły zdjęcia, phy. wiadomo co zrobić, żeby lepiej było widać.










W RAZIE PYTAŃ.

wtorek, 29 marca 2011

czeka mnie geografia i chemia, więc nie wiem co tu jeszcze robię. muszę przeżyć jakoś dobrze ten tydzień to później jakoś pójdzie.
ee, niech mi ktoś pomoże z tym pokojem, bo nie mogę się zdecydować :c
najlepiej by było gdyby teraz był właśnie piątek, właśnie godzina ok. 18.00.. oja!
na nic nie mam ochoty, żegam


<3

eh, eh coś mi się tęskni za tym wszystkim.



po za tym to jak na razie jest mega nudnooooo!




poniedziałek, 28 marca 2011

ua, zaspałam dziś. jakoś się ogarnęłam i dotarłam na miasto, na jedzenie, na zakupy, na robienie przypału, na jakieś występy<3 w sumie ciągle chodziłyśmy do tych samych sklepów, ale nieważne. poszłam sobie jeszcze do Tiny dziś, była ładna pogoda i mamy trochę zdjęć tylko nie wiem czy nadają się one do opublikowania :x ale coś tam porobiłyśmy+kanapki. nieważne, że było nam po nich mega niedobrze XD w sumie nie były takie złe, ale dziękuję, nie mam zamiaru więcej nic takiego jeść. muszę się uczyć na jutro, jejuuuu.
teraz tak na serio- BYLE DO PIĄTKU, BYLE DO WEEKENDU!


coś tam z dziś:



musiałam, hahahaha


nie za dużo mamy zwykłych zdjęć, ponieważ 'rumun' i 'tap madl' miały wielką przewagę, haha. coś od Tiny dodam kiedy indziej. a teraz mam zamiar się trochę pouczyć, może później film choć wątpię..









niedziela, 27 marca 2011


starałam się wybrać jakieś na którym widać jest mniej więcej bluzkę.



nie chce mi się nic tu pisać, zepsuł mi się humor całkowicie.
wczorajsze warsztaty były zachwycające, nie potrafię w sumie określić co dokładnie mi się w nich podobało, ale jednak. może chodzi o rodzaj tańca. nowy układ nawet pokazałyśmy na popołudniwym występie. o dzisiejszych nie mogę tego powiedzieć.. strasznie nie lubię mieć tego typu ćwiczeń, aczkolwiek nie było najgorzej. mam przeokropne zakwasy, po prostu nie mogę się ruszać ;x mam nadzieję, że to wszystko niedługo przejdzieć, wrr. bo jak na razie kiepsko się to zapowiada. ogólnie ten weekend był dosyć milo spędzony, chociaż połowa była spędzona na rozciąganiu i takich tam.
jutro mam dzień wolny i się cieszę, przyda się. rano idziemy na miasto, w sumie nie wiem po co, ale i tak nie mam co robić no więc idę<3 może później jakieś zdjęcia, jeszcze nie wiem. plany były inne, ale niestety wyszło inaczej. chcę już następny weekend, mam nadzieję, że ten tydzień zleci w miarę szybko. nie mam najmniejszej ochoty znowu siedzieć na lekcjach i słuchać o rzeczach, które mnie nie intersują. tylko jedno mnie tam ciągnie. mimo, że jest to kompletnie bezsensowne i nadal nie wiem o co we wszystkim chodzi. ale jakoś mam ochotę no coś takiego, być może dlatego, że już od dawna jest za spokojnie.
potrzebuję odpoczynku w pewnej kwestii. nie wiem czego chcę.
jak na razie więcej nie napiszę, bo wyjdzie za dużo.

 a teraz P.S. KOCHAM CIĘ





piątek, 25 marca 2011

coś mnie wzięło żeby coś tu napisać, sporo czasu mnie tu nie było. i miło się zaczęło, usunęłam całą notkę =.=
dzisiaj prawie wszystkie dziewczyny, które wiedziały, wywiązały się ze swojego zadania! dzięki czemu, razem, dostałyśmy miliony komplementów:D rozpoczęcie weekendu, nawet troszkę dłuższego jak najbardziej udane. dziś lubię swoją klasę, bez kituuuuuu:D:* brzuch mnie boli ze śmiechu teraz, hehe. jedna rzecz była przerażająca, mianowicie basen na którym po pewnym czasie to już bałam się siedzieć O.o tym bardziej, że jeszcze każdy mi o tym mówił. no ale, przynajmniej się troszkę pośmiałam. stwiedzam fakt, że zaniedbałam trochę niektóre sprawy. muszę się za nie wziąć. a po za tym jak się przeprowadzę to życie towarzyskie znowu wynormalnieje:D
zaraz tańce, a mi się nie chce ruszyć. jedyne na co mam ochotę to książka i cieplusi kocyk. tym bardziej, że teraz się tam nie orientuję. nie mam pojęcia czy są warsztaty i to mi może zepsuć plany na ten weekend. prawdopodobnie zdjęcia, które miały być jutro będą musiały zostać przełożone na za tydzień :c ważne, że w ogóle będą, ale teraz mam straszne braki. więc może w tygodniu coś tam się zrobi chociaż szczerze w to wątpię.
za to następny weekend zapowiada się bosssko! jeśli jeszcze dojdzie do tego ładna pogoda + będzie TAM to co chcę to będzie wprost idealnie<3 i mam nadzieję, że któryś z naszych genialnych pomysłów wypali, bo jak na razie mamy ich setki tysięcy *__* i muszę jechać uszyć te spódniczki, bo te materiały wystarczająco się należały już.
na koniec mogę dodać, że wszystko jak na razie się bardzo ładnie układa poza jednym szczegółem! :DD nie wiem komu wierzyć i ogólnie jak o tym myślę to mi się chcę śmiać, że oj. coś czuję, że nigdy nie poznam prawdy, a nawet jeśli to pewnie w nią nie uwierzę  : o bo naprawdę to trudne.




jestem bardzo wdzięczna niektórym osobom za to co zrobiły.


+ Chciałam jeszcze przeprosić, że nie dodałam tej notki z ubraniami, ale w ogóle nie miałam czasu na to, po za tym uważam, że jest ona zbędna.  :)





 


niedziela, 13 marca 2011

Piętek mogę smiało nazwać jedynm z moich ulubionych dni. W szkole ogólnie to nic nie robiliśmy tak na serio, przez 7 lekcji a nawet okienko było. Noc u Oli z Justyna<3 kurrrde, nie będę tego tak opisywać. Trochę zdjęć jak na dzień dzisiejszy mam. Obejrzałyśmy film i strasznie mi się spodobał, aghrr.  
W sobotę byłam w Glinojecku trochę. Obejrzałam sobie wczoraj Poznaj moich Spartan i chyba jest to jeden z najdzikszych filmów jakie znam : o a mimo tego było w nim coś takiego, czego nie potrafię opisać. Z pewnością ma to coś wspólnego z wakacjami i związanymi z nimi wspomnieniami. Niektórzy ludzie są po prostu genialni, brak słów no! 
Dzisiaj była przepiękna pogoda, aż się chciało wyjśc z domu! I wydaje mi się, że wykorzystałam to jak najlepiej mogłam. Ale sobie powspominałam dużo, oj.. Zawsze jak tam jestem dużo myślę o różnych sprawach, choć nieświadomie. A tyle adrenaliny co dziś wieczorem miałam mi wystarczy na dłuższy czas XD
Ogólnie przez te 3 dni obejrzałam sobie sporo filmów, no i w większości mi się podobały. :) Zaniedbałam bloga, ale ja nie mam o czym pisać, więc nie wiem czy usuwać..

Jak na razie mam tylko takie zdjęcia, bo inne się jeszcze nie zgrały, a nie mam za bardzo czasu, żeby na to wszystko teraz czekać. 




<3 





poniedziałek, 7 marca 2011

o fajnie. jak już cos postanowiłam dodać na bloga to usunęła mi się cała notka.
niespodziewałam się czegoś takiego. nie po tych osobach. no ale przede wszystkim nie w takiej sytuacji. bo to się staje naprawdę przykre i zaczyna mi brakować słów. ja wiele potrafię zrozumieć, ale nie takie rzeczy. czuję jak się niektórzy oddalają, za to teraz już wiem kto jest na serio a kto właśnie taki.. nie powiem, nie łatwo jest się z tym wszystkim tak pogodzić, no ale. jakoś trzeba. przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo. i nie trzeba wszystkiego od razu kończyć. jednymi słowami = nie ogarniam znów kompletnie nic.
nie chce mi się szukać teraz jakiś konkretnych zdjęć, więc dodam byle co..









czwartek, 3 marca 2011

uauauaua, nie wiem co mam ze sobą zrobić ;x mam w sobie tysiące milionów uczuć, które kompletnie się ze sobą nie zgadzają. i za nic nie potrafię ich pogodzić. wszystko do czego byłam kilka dni temu przyzwyczajona, co było dla mnie rutyną teraz wydaje mi się obce. i potrzebuję czegoś zupełnie innego niż zawsze.




dodam i tu coś, no.

wtorek, 1 marca 2011

NO CO TY, FEJSBUKA NIE MASZ?!



 
today nice day. wczoraj też nie narzekam, nie zrobiłysmy scenki, ale za to była jajecznica. nie skomentuję tego co dzialo się kilka godzin temu piętro wyżej. jest jak jest. ja się nie potrafię zmienić. ajajaj, nie rozkminiam nic a nic. NOTHING. HELP. ssssssssssssssssssss! połowicznie nie ma sensu.
fuck. mieliśmy lekcję o przyjaźni *_* i tak się przez to zaczęłam bardziej zastanawiać. w sumie wszystko wyszło okej. ale niektórzy wtedy powiedzieli coś tak szczerze, że aż zabolało. przez to mam jeszcze więcej rzeczy do przemyślenia. bo okazuje się, że jednak się myliłam z tym wcześniejszym. jednak zebrałam się i powiedziałam wszystko, całą prawdę. przynajmniej jest ktoś taki kto ją zna. nie wiemc zy dobrze zrobiłam, no ale. stało się.
BOŻE, JAK JA NIENNAWIDZĘ POŻEGNAŃ :< do tego wszystkiego musze wytrzymać jeszcze calutki rok żeby wszystko było znowu takie, aghrrr. teraz tak sobie wszystko wspominam. teraz coraz bardziej tęsknię. teraz coraz więcej dni bez tych wspaniałych ludzi mija. 
kocham... i to na tyle.


PYTANKA, nudzi mi się nie powiem.. 



nie należy do najnowszych, ale innych nie mam. nie ma ich nikt już. widział ktoś może mojego pendriva? ;c

jak widać na razie nie usunęłam i nie zmieniłam, bo nie mam na to siły
idę się pouczyć na klasóweczki za którymi  się stęskniłam podczas feri, mwhaha