piątek, 15 kwietnia 2011

odnoście wczoraj- spotkałam następnego Pioruna, tyle, że ten był znacznie gorszy! ihaaaa, kto uważa, że polki to najpiękniejsze kobiety? HAHAHA. + na Grędzicach nie ma już miejsc dla ludzi pijących denaturat. ogólnie to aż brzuch mnie bolał ze śmiechu. z drugiej strony to co robił było przerażające..  ISKRA się zmieniła. mamy już stałego instruktora. i właśnie od wczoraj przestaje mi się tam podobać. ja chcę tego co był tydzień temu, ah. on był cudowny! <3 + jeszcze jeden incydent, który mnie zniechęca do tych tańcy. wcześniej była Ada&droga do Ciechanowa, na piechotkę <ok> *TRZY-CZTE-RYYYYYYYYYYY*
odnośnie dzisiejszego dnia to tylko 3 lekcje + rekolekcje. pani od angielskiego jest przecudowna, seriooo! ryte banie same, ahahahaha. w końcu zrobiłam coś na co się zbierałam od kilku miesięcy, eh. następne miasto z Rutkiem, Edytą i Karoliną, potem z Justą i Olą, i później z Adką<3 a na koniec jeszcze z Gburzynem i Loczkiem. strasznie mnie wszystko boli od tylu godzin chodzenia po mieście.. ale najważniejsze załatwiłam i jestem zadowolona! + zgubiłam sukienkę którą dziś kupiłam i to już akurat nic fajnego :< tańce, jakoś dziś miałam ochotę wielką i nawet się postarałam. ogólnie wydaje mi się, że jest coraz lepiej. tak myślę.. już dałam wszystko do krawcowej i szyje mi się spódniczka:D
jedna jedyna rzecz wyprowadziła mnie dziś z równowagi, znowu jest mętlik, nie wiem co myśleć. czemu to wszystko jest takie trudne?! 


mrrrrał, za to jutro będzie szał <3 i nie mogę się doczekać jak oddam wszystko i będę mogła wstawić zdjęcia z środy.
 a to coś tam znalazłam..


4 komentarze: